Lista aktualności Lista aktualności

Zorza polarna w Czerwonym Dworze

W ostatni piątek (21 marca) nad lasami Puszczy Boreckiej można było zaobserwować niecodzienne zjawisko – zorzę polarną! Pojawiła się ona krótko po zmierzchu i zafarbowała nieboskłon różem i zielenią.

Skąd zorza się w ogóle bierze?

Powstawanie zorzy wiąże się z przepływem prądu w jonosferze na wysokości około 100 km ponad powierzchnią Ziemi. Słońce stale emituje strumień naładowanych cząstek, czyli wiatr słoneczny. W pobliżu Ziemi tory lotu tych cząstek są odchylane przez ziemskie pole magnetyczne i wychwytywane przez ziemską magnetosferę. Cząstki te poruszają się po torze o kształcie helisy wzdłuż linii pola magnetycznego łączących obydwa ziemskie bieguny magnetyczne, powodując wzbudzenia atomów w obszarze polarnym, a skutkiem tego świecenie zorzowe. Na biegunie północnym mamy więc zjawisko zwane aurora borealis, a na południowym – aurora australis (tak, tak, na biegunie południowym też mamy zorze).

Kolory zorzy zależą od rodzaju gazu, w jakim zachodzi jonizacja i od wysokości.

W piątek zobaczyć można było kolor czerwony i zielony, który charakterystyczny jest dla tlenu. Purpurą świeci azot, a w przypadku wymieszania się tych gazów, zobaczylibyśmy kolor żółty. Natomiast wodór i hel dałyby barwy w tonacji niebieskiej i fioletowej.

Obecnie trwa maksimum aktywności słonecznej, charakteryzujące się dużą aktywnością słońca i silnymi emisjami strumieni naładowanych cząstek. A zatem zachęcamy do śledzenia prognoz zorzowych i zapraszamy do odwiedzenia naszych lasów, także nocą.